Wizyta Jayapataki Swamiego na farmie

czytane: 1358 data: 2006-10-24
autor: Madhva Bhagawan das
Wersja do druku
Zastanawiałem się kiedyś przeglądając kalendarz jak to jest, że niektóre dni są bardziej ważne od innych. Tak zwane święta, jak sama nazwa mówi, powinny to być dni szczególne i przeznaczone do świętowania jakiegoś wydarzenia lub rocznicy jakiegoś wydarzenia. Czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś, ile świąt jest w roku? Pewnego razu podjąłem wysiłek, by to policzyć. Licząc szybko zorientowałem się, że mój kalendarz trochę różni od ogólnie przyjętego kalendarza. Zwykły kalendarz nie ujmuje na czerwono wielu znaczących dla mnie dni, takich jak święta wajsznawa, rocznice urodzin moich najbliższych, rocznice jakiś innych ważnych dla mnie wydarzeń. Z tego mojego przemyślonka wyciągnąłem takie wnioski, że aby było święto, wcale nie musi być ono zaznaczone w kalendarzu. Niby banał, ale coś w tym jest.

Doświadczenie bezpośrednie moich przemyśleń urzeczywistniło się w ostatni weekend września 2006 roku. Pewnie niewiele osób miało ten weekend zaznaczone na czerwono J Dla większości ludzi był to zwyczajny, niczym nie różniący się od innych weekend. Jednakże dla wielu osób przybyłych do Czarnowa, na ekologiczną farmę Hare Kryszna, weekend ten na pewno zapisał się w pamięci jako całkiem ważne święto. Jaki był powód wyjątkowości tego weekendu? Wizyta Śrila Jayapataki Swamiego, jednego z bardzo bliskich uczniów Śri Śrimad A.C. Bhatiwedanty Swamiego Prabhupada, założyciela Międzynarodowego Towarzystwa Świadomości Kryszny. Wizyta była nastawiona na kontakt z wszystkimi przybyłymi, praktycznie każdy mógł mieć bezpośredni kontakt z Maharadźem. Wizyta trwała dwa dni.

Maharaja przyjechał na farmę w sobotę ok. 13.00. Po oficjalnym przywitaniu, (podczas którego można było otrzymać dużo łaski) i podziękowaniu wszystkim gościom za przybycie, Maharaja opowiadał, jak rozwija się świadomość Kryszny na świecie, około 15.00 był obiad, po którym Śrila Acaryapad udał się na krótką drzemkę, jako że był na nogach od dwudziestu czterech godzin. W tym czasie w świątyni można było zjeść ucztę, ugotowaną przez miejscowych bhaktów. Wieczorem Maharaja dał jeszcze wykład i zaprezentowane zostały slajdy z nauczania Śrila Acaryapada.

Drugi dzień wizyty Jayapataki Swamiego na farmie rozpoczął się od programu porannego połączonego z inicjacjami. Inicjowani byli bh. Darek z Polkowic, którego obecne imię brzmi Dvarakacyuta das, a drugą inicjację dostała Madhuri Prity dewi dasi. Ofiarę ogniową przeprowadził Trisama das. Po inicjacjach wszyscy mogli udać się na śniadanie, które ugotowali bhaktowie z farmy. Maharaja również zjadł śniadanie, a po śniadaniu każdy miał okazję porozmawiać ze Swamim. Darśany trwały praktycznie do wieczora z krótkimi przerwami. W międzyczasie dla wszystkich przybyłych bhaktowie przygotowali ucztę. Tym razem wraz z Mitrą Prabhu i bhaktami świątynnymi gotowali bhaktowie z Nama-Hatta Jawor i Legnica. Wieczorem, podobnie jak dzień wcześniej, Śrila Aćarjapada dał wykład, poprzedzony slajdami przygotowanymi przez sekretarza Maharaja i to był praktycznie ostatni punkt wizyty, chociaż nie do końca.... Za ostatni punkt wizyty Jayapataki Swamiego można uznać czułe pożegnanie, któremu wydawało się nie być końca. Bhaktowie wyszli z kirtanem pożegnać Maharaja, który wydawał się nie mieć serca, by wsiąść do samochodu i wyjechać. Stał długo z wszystkimi, dawał błogosławieństwa, naprawdę był to niezwykły widok.

Esencją wizyty Śrila Jayapataki Swamiego było danie swojego towarzystwa wszystkim, którzy mieli na to ochotę. Maharaja nikomu nie skąpił łaski, na każdym kroku rozdawał maha-prasadam, dawał błogosławieństwa, był dostępny dla wszystkich praktycznie przez większą część swojego pobytu na farmie. Warto podkreślić atmosferę tej wizyty, która była bardzo rodzinna. Myślę, że wynikało to z chęci współpracy pomiędzy wielbicielami. Nikt nikomu nie robił „ciśnienia”. Śrila Prabhupada zwykł mawiać: „jeśli chcecie mnie zadowolić, nauczcie się współpracować.” Myślę, że podczas tej wizyty zostały położone podwaliny, by zadowolić Śrila Prabhupada i Śri Krysznę.

Wracając do pierwszej myśli tego artykułu, mianowicie do kwestii świąt, to pięknie powiedział to Edi w filmie Piotra Trzaskalskiego, główny bohater, którego grał Henryk Gołębiewski „...wigilia jest wtedy, gdy my tego chcemy”. Parafrazując jego myśl można powiedzieć, że święto to kwestia świadomości, a nie zewnętrznych warunków. Kiedyś Śrila Jayapataka Swami powiedział: „Hare Kryszna znaczy codziennie festiwal” i ja wierzę, że tak może być, czego z całego serca życzę wszystkim czytającym te słowa.

Skomentuj artykuł


foto galeria

Spotkanie z Bhakti Jogą - Wrocław 09.06.2018

Na forum

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2022 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
31 sty 2023

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2022
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
31 sty 2023

Ratha Yatra 2022 - Raport finansowy
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
5 mar 2022

Wyniki dystrybucji książek Śrila Prabhupada w 2021 roku
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2022

Wyniki Grudniowego Maratonu Srila Prabhupada 2021
Zobacz najnowszy postinfo
REDAKCJA
4 sty 2022

Wyszukiwarka



online: 1