Powrót do domu
|
czytane: 1431 data: 2006-10-25 autor: Rameśvar das |
Wersja do druku |
![]() |
Według przekazu, świat duchowy- nasz dom, to miejsce, które nie potrzebuje elektryczności do oświetlenia, wszystko jest samoświetlne, duchowe; wszystko zbudowane jest z kamieni czintamani, drzewa spełniają wszelkie pragnienia, krowy dają nieograniczoną ilość mleka, każdy krok jest tam tańcem, a każde słowo śpiewem. Wszystko jest samoświadome, pełne szczęścia, wiedzy i wieczności. W centrum duchowej rzeczywistości jest Bóg- Kryszna (lub jego ekspansje- Wisznutattwy), do którego nikt nie czuje wrogości, o którego nikt nie jest zazdrosny. Planety w niebie duchowym nazywają się Wajkuntami- co tłumaczy się jako „miejsca bez niepokoju”. W niebie duchowym, podobnie jak tutaj, żyją w swoich oryginalnych ciałach duchowych żywe istoty i każda z nich ma jakąś określoną relację z Bogiem. Niektórzy służą Mu z bojaźnią i szacunkiem, inni bawią się z Nim jak np. chłopcy pasterze, ktoś pasie z Nim krowy, inni służą Mu jako rodzice, jeszcze inni jako przyjaciele, koleżanki. Każda chwila tam przesiąknięta jest szczęściem, każda chwila przesiąknięta jest miłością i oddaniem dla Pana.
Problem pojawia się w chwili, gdy żywa istota próbuje postawić siebie w centrum świadomości innych żywych istot. Wtedy obecność „drugiego Boga” jest niepożądana. Gdy dziecko próbuje imitować mamę lub tatę w zabawie, to obecność rzeczywistego rodzica jest zakłóceniem zabawy, ponieważ uniemożliwia to całkowite wczucie się w rolę. Podobnie, gdy żywa istota chce odegrać rolę Boga, wtedy Bóg znika na jakiś czas, byśmy mogli odegrać Jego pozycję i odbierać służbę od innych żywych istot. Aby nam to ułatwić, Kryszna stwarza dla nas świat materialny, w którym możemy się bawić...taka piaskownica. Kryszna daje nam również kostiumy do tej zabawy, czyli różnego rodzaju ciała (8.400.000 typów „przebrań” do wyboru). Od małej bakterii aż do wielkiego słonia lub wieloryba!
Wszystko jest tak zaprojektowane, że kostiumy się zużywają i za każdym razem pod nadzorem praw materialnych przyjmujemy nowe kostiumy. Wedy podają, że dusza jest rozmiarów 1/10.000 czubka włosa, ale jest też tak świetlista, niczym wiele słońc razem wziętych.
I tak każdy z nas wędruje po różnych wszechświatach. W różnych gatunkach życia dusza próbuje udowodnić innym, że jest Bogiem, że wszystko, co dookoła niej się znajduje, należy do niej. To nazywa się pożądaniem.
Ciekawa rzecz z tym pożądaniem. Żywa istota jako czysta dusza ma potężną, duchową siłę- moc miłości, totalną siłę dawania- służenia miłością i oddaniem. Jednak będąc w materialnym świecie z tą samą wielką siłą zaczyna absorbować- zagarniać przyjemność dla zadowolenia własnych zmysłów. Powoli przywiązuje się do tej przyjemności, przywiązuje się do związków (na wyższym poziomie świadomości). I teraz, gdy otrzymuje tą przyjemność- to czuje zadowolenie, gdy tej przyjemności nie ma, to czuje ból, staje się smutna, agresywna, bądź cierpi. Powoli zaczyna to przypominać obłęd: ciągły festiwal emocji i uczuć- „jest mi dobrze, jest mi źle, jest mi dobrze, jest mi źle” itd. Przeżuwanie przeżutego. Sytuacja ta przypomina ogień- ogień ciągłych pragnień, w którym żywa istota po prostu spala swoje kostiumy.
Kryszna stworzył ten świat w taki sposób, abyśmy mogli zacząć dociekać: „Dlaczego nie mogę znaleźć tu szczęścia?” To jest doskonałość Kryszny.
Ale Kryszna jest też bardzo miłosierny, tak naprawdę ciągle jest z nami, tylko stał się niewidoczny. Ciągle mieszka w naszych sercach i czeka na właściwy moment, w którym może przypomnieć o Sobie. Przypomina się poprzez pisma, pojawia się również osobiście, wysyła do nas Swoich reprezentantów, jak np. Pan Jezus, który mówił: słuchaj, nie należysz do tego świata, należysz do Królestwa Niebieskiego- siedziby twojego Ojca. On ciągle na ciebie czeka, już czas- spróbuj Go odszukać, mieszka w Twoim sercu i bardzo cię kocha.
Jednak te słowa mogą być zrozumiane tylko w momencie, gdy dusza zakłada kostium człowieka. Gdyż wtedy może dociekać, zadawać pytania, świadomie kierować swoją uwagę ku Bogu.
I wtedy zaczyna się jakiś proces religijny. Pojawiają się jakieś zakazy i nakazy. Po co? By obudzić duszę, by obudzić w niej wiedzę i świadomość Kryszny. Na czym polega świadomość Kryszny? Wracamy do punktu wyjścia: na świadomości, że jest Bóg, do którego wszystko należy, że jestem ja- Jego dziecko- wieczna cząstka, która jest od Niego zależna i która oryginalnie kocha Go i Jemu służy. Pamiętanie tej prawdy ułatwiają ofiary- jagje. Każda Jagja- ofiara dla Kryszny, uświadamia nam ten fakt: Kryszna jest właścicielem wszystkiego i ja Go kocham. Tu nic nie należy do mnie. To się nazywa oczyszczaniem świadomości. Samemu jest to trudno zrobić, dlatego dusza przyjmuje schronienie osób, które już taki proces podjęły lub już są w pełni obudzone do życia w miłości dla Pana.
Pan Gauranga przyszedł do tego świata materialnego i uświadomił nam, że najprostszą ofiarą jest intonowanie imion Boga. Jeśli chcesz, by On objawił się tobie, musisz zacząć Go przywoływać niczym małe dziecko- Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare Hare Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare !!!! „O Śrimati Radharani, najdroższy Kryszno, zaangażujcie mnie w służbę miłości dla Waszych lotosowych stóp! Panie, proszę zabierz mnie stąd do domu, już nie chcę dłużej Ciebie imitować..... Proszę zabierz mnie i wybacz mi, naucz mnie, proszę, kochać Cię moją oryginalną miłością”.
Param widźajate Śri Kryszna Sankirtanam!!!!
Rameśwar das
Skomentuj artykuł






